Jak przygotować się na pierwszy open mic

Jeleniogórskie Stowarzyszenie „Pax et Bonum”

Do pierwszego open mic nie trzeba się przygotowywać tygodniami — wystarczy jeden dobrze przećwiczony utwór i kilka spraw ustalonych wcześniej, żeby na miejscu nie zaskoczyło nic poza tremą.

Wybór utworu

Jeden utwór na pierwszy raz w zupełności wystarczy. Najlepiej taki, który:

  • gra się albo śpiewa najlepiej ze wszystkich, jakie się zna,
  • nie wymaga trudnych przejść ani wysokich dźwięków, które bywają zawodne przy stresie,
  • da się zagrać nawet, gdyby w środku coś się pomyliło — bez zatrzymywania całości.

Utwór, który zna się od lat i grało się go dziesiątki razy, jest bezpieczniejszym wyborem niż nowość przygotowana specjalnie na tę okazję.

To działa też psychologicznie: grając utwór, który zna się na pamięć od dawna, nie trzeba w trakcie występu myśleć o technice — cała uwaga może iść w kontakt z publicznością i samą przyjemność grania. Nowy, efektowny utwór przygotowany specjalnie na tę okazję wygląda dobrze na próbach w domu, ale to właśnie przy nim najczęściej zawodzi pamięć, kiedy dochodzi stres. Więcej o samym mechanizmie tremy i o tym, dlaczego wybór utworu ma na nią wpływ, piszemy w poradniku Trema przed występem — jak sobie z nią poradzić.

Ćwiczenie przed występem

Sposób ćwiczenia ma większe znaczenie niż liczba powtórzeń:

  • Ćwicz utwór na głos albo na instrumencie, nie tylko w głowie — pamięć mięśniowa działa inaczej niż samo wyobrażenie sobie grania.
  • Zagraj go od początku do końca bez zatrzymywania się, nawet jeśli coś nie wyjdzie — na scenie też nie będzie czasu na cofnięcie się.
  • Spróbuj zagrać dla kogoś — domownika, znajomego, nawet przez wideorozmowę. Granie dla widza, choćby jednego, różni się od grania samemu w pokoju.
  • Jeśli akompaniuje ktoś inny, ustal z nim wcześniej tonację i tempo, najlepiej na krótkiej wspólnej próbie.

Te cztery punkty da się przećwiczyć w ciągu tygodnia, nawet grając po kilkanaście minut dziennie — nie trzeba poświęcać temu całych wieczorów. Ważniejsza od czasu spędzonego na ćwiczeniu jest jego forma: głośno, od początku do końca, najlepiej przed kimkolwiek.

Co zabrać ze sobą

Lista zależy od tego, jak wygląda występ:

  • Instrument — jeśli grasz na własnym, zapasowe struny, kostka, stroik.
  • Tekst lub nuty — nawet jeśli znasz utwór na pamięć, kartka w ręku bywa zabezpieczeniem na wypadek tremy.
  • Podkład (jeśli śpiewasz z podkładem) — zapisany na telefonie lub pendrive, sprawdzony wcześniej, czy się odtwarza.
  • Woda — suchość w gardle ze stresu to częsty efekt uboczny występu.

Warto spakować to wieczorem dzień wcześniej, a nie w ostatniej chwili przed wyjściem — dodatkowy stres związany z szukaniem kabla czy kostki tuż przed występem nakłada się na tremę, którą i tak trzeba opanować.

Zapisy i kolejność

Na większości open mic zapisuje się na listę przed rozpoczęciem albo na miejscu, u prowadzącego. Warto przyjść trochę wcześniej — nie tylko żeby zdążyć się zapisać, ale też żeby oswoić się z miejscem, zanim przyjdzie kolej na występ.

Miejsce na liście ma też znaczenie praktyczne — im wcześniej się zapiszesz, tym łatwiej z wyprzedzeniem obliczyć, ile mniej więcej poczekasz na swoją kolej. Osoby, które dopisują się w ostatniej chwili, często dowiadują się, że zagrają zaraz po wejściu, bez czasu na rozgrzewkę czy ostatnie przećwiczenie utworu w kącie sali.

Czego się spodziewać na miejscu

Trzy rzeczy warto założyć z góry, żeby uniknąć zaskoczenia:

  • Krótkiego czasu na osobę — zwykle kilka minut albo jeden-dwa utwory.
  • Publiczności złożonej głównie z innych uczestników, którzy czekają na swoją kolej.
  • Możliwości skorzystania z nagłośnienia i mikrofonu organizatora, jeśli je zapewnia — warto to sprawdzić wcześniej, żeby wiedzieć, czy trzeba przynieść coś własnego. Piszemy o tym w poradniku o sprzęcie na open mic.

Żadna z tych rzeczy nie jest specyficzna dla open mic Pax et Bonum — to ogólne zasady formuły, które sprawdzają się w większości miejsc. Konkretne warunki naszego cyklu opiszemy, gdy ustalimy termin i lokal.

Co zrobić, jeśli coś pójdzie nie tak

Zapomniany fragment tekstu, pomylony akord albo zacinający się głos nie kończą występu. Najprostsze wyjście to zagrać dalej, jakby nic się nie stało — publiczność open mic zwykle tego nie zapamiętuje, bo sama za chwilę stoi w tej samej sytuacji.

Przykład: ktoś zapomina drugą zwrotkę. Zamiast się zatrzymywać, można zagrać refren jeszcze raz, wrócić do znanego fragmentu albo zakończyć utwór wcześniej. Żadna z tych opcji nie jest błędem widocznym dla publiczności — widoczny jest dopiero moment, w którym ktoś się zatrzymuje i zaczyna przepraszać.

Open mic Pax et Bonum

Stowarzyszenie Pax et Bonum organizuje cykl otwartych spotkań muzycznych w Jeleniej Górze, pomyślany też dla osób występujących po raz pierwszy. Obszar dopiero rozwijamy — szczegóły pierwszej edycji podamy, gdy będą znane.

Więcej o samym cyklu: Open mic — cykl otwartych spotkań muzycznych.

Pytania kieruj na marcin.roszak@paxetbonum.org.pl.

Zbiórka na ten cel

Skąd bierzemy środki na konsultacje

Nie mamy stałego finansowania. Każde spotkanie z radcą prawnym opłacamy ze zbiórek i darowizn, dlatego w danym miesiącu jesteśmy w stanie przyjąć tylko część zgłoszeń. Mówimy o tym otwarcie, żeby nikt nie czekał na termin, którego nie damy rady zaproponować.

Zgłoszenie nie gwarantuje udziału. Zasady przyjmowania zgłoszeń opisuje regulamin konsultacji.