Granie z innymi ludźmi nie wymaga bycia profesjonalistą ani należenia do zespołu. Wystarczy miejsce, w którym amatorzy grają razem regularnie albo od czasu do czasu — open mic, jam session albo nieformalna grupa znajomych, która spotyka się, żeby pograć dla przyjemności.
Dlaczego samodzielna nauka nie wystarcza
Granie w pojedynkę uczy techniki, ale nie uczy grania z kimś — dopasowania tempa, słuchania innego instrumentu, reagowania na to, co robi ktoś obok. Tej umiejętności nie da się nabyć inaczej niż przez granie z drugą osobą, nawet jeśli obie strony są amatorami.
W praktyce widać to na najprostszych rzeczach: kiedy zaczyna i kończy się utwór, jak zareagować, gdy ktoś zwolni tempo, albo jak wejść po czyimś solo, nie przerywając mu w połowie frazy. Tego nie da się poćwiczyć w pojedynkę, bo wymaga drugiej osoby, która robi coś nieprzewidywalnego — nawet jeśli ta nieprzewidywalność jest w bardzo małej skali.
Open mic jako pierwszy krok
Open mic to najprostsze wejście w granie z innymi, bo nie wymaga wcześniejszej znajomości nikogo. Można przyjść, zagrać solo, a przy okazji poznać innych uczestników, którzy grają na innych instrumentach albo w innym stylu. Część znajomości zawartych na open mic przeradza się później we wspólne granie poza spotkaniem.
Zwykle wygląda to prozaicznie: ktoś podchodzi po występie i mówi, że też gra na podobnym instrumencie, albo że spodobał mu się dany utwór i chętnie zagrałby go razem następnym razem. Z takiej rozmowy, nie z ogłoszenia czy castingu, najczęściej rodzi się pierwsze wspólne granie.
Czym różni się jam session od open mic
Główne różnice widać w trzech miejscach:
- Forma — na open mic każdy występuje osobno, po kolei; na jam session uczestnicy grają razem, na bieżąco.
- Przygotowanie — na open mic utwór jest zwykle przećwiczony wcześniej; na jam session gra się często bez wcześniejszych prób, na podstawie znanych standardów albo prostych schematów.
- Dla kogo — open mic dobrze sprawdza się na pierwszy raz przed publicznością; jam session wymaga odrobiny doświadczenia w słuchaniu innych podczas gry.
Jedno nie wyklucza drugiego — wiele miejsc łączy obie formuły w ramach tego samego wieczoru. Naturalna kolejność dla kogoś, kto nigdy nie grał z nikim, to zwykle najpierw open mic, a dopiero potem jam session — łatwiej nauczyć się słuchać innych, kiedy nie trzeba jednocześnie improwizować w czasie rzeczywistym.
Jak znaleźć innych do grania
Trzy miejsca sprawdzają się najczęściej:
- Open mic i podobne spotkania w okolicy — naturalne miejsce, gdzie amatorzy grający muzykę są w jednym pomieszczeniu.
- Ogłoszenia lokalne — w domach kultury, na tablicach ogłoszeń, w grupach mieszkańców w mediach społecznościowych.
- Znajomi znajomych — warto wspomnieć w rozmowie, że się gra na instrumencie. Zaskakująco często okazuje się, że ktoś w bliższym albo dalszym otoczeniu też gra.
Żadna z tych dróg nie wymaga aktywnego szukania zespołu — wystarczy być tam, gdzie inni amatorzy już są, albo głośno powiedzieć, że się gra. W praktyce to zwykle mniej formalne niż odpowiadanie na ogłoszenie „poszukiwany gitarzysta” — i mniej stresujące, bo nie towarzyszy temu poczucie przesłuchania.
Czego nie trzeba mieć, żeby zacząć
Nie trzeba mieć zespołu, żeby zagrać z kimś pierwszy raz. Nie trzeba znać teorii muzyki na pamięć — wielu amatorów gra ze słuchu albo z prostych schematów akordów. Nie trzeba też grać w tym samym stylu co reszta — połączenie różnych instrumentów i gustów jest częścią uroku wspólnego, amatorskiego grania.
Na spotkaniach amatorskich normalne jest, że gitara akustyczna gra obok cajónu, a ktoś śpiewający piosenki sprzed lat stoi w kolejce za osobą, która gra własne utwory na ukulele. Różnorodność nie przeszkadza, bo nikt nie oczekuje jednego spójnego stylu na cały wieczór — każdy występ jest osobnym, krótkim wydarzeniem.
Open mic Pax et Bonum
Cykl otwartych spotkań muzycznych, który organizuje Stowarzyszenie Pax et Bonum w Jeleniej Górze, ma właśnie taki cel: dać ludziom, którzy grają w domu, miejsce, żeby zagrać dla kogoś i poznać innych grających w tym samym mieście. Obszar dopiero rozwijamy — szczegóły pierwszej edycji podamy, gdy będą znane.
Więcej o samym cyklu: Open mic — cykl otwartych spotkań muzycznych.
Pytania kieruj na marcin.roszak@paxetbonum.org.pl.
Zbiórka na ten cel
Skąd bierzemy środki na konsultacje
Nie mamy stałego finansowania. Każde spotkanie z radcą prawnym opłacamy ze zbiórek i darowizn, dlatego w danym miesiącu jesteśmy w stanie przyjąć tylko część zgłoszeń. Mówimy o tym otwarcie, żeby nikt nie czekał na termin, którego nie damy rady zaproponować.
Zgłoszenie nie gwarantuje udziału. Zasady przyjmowania zgłoszeń opisuje regulamin konsultacji.
