Oszustwo na wnuczka i na policjanta — jak je rozpoznać

Jeleniogórskie Stowarzyszenie „Pax et Bonum”

Zaniepokojony starszy mężczyzna rozmawia przez telefon, trzymając kartę płatniczą

Oszustwo na wnuczka i na policjanta rozpoznasz po jednej stałej cesze: rozmówca nie pozwala się rozłączyć i każe działać natychmiast. Reszta — płacz w słuchawce, numer policji na wyświetlaczu, prośba o dyskrecję — to dodatki, które zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Presja czasu i zakaz kontaktu z kimkolwiek zostają zawsze. Jeśli to czujesz, masz rację, żeby się rozłączyć — niezależnie od tego, kim rozmówca się przedstawia.

Metoda działa nie dlatego, że ofiary są naiwne. Działa, bo jest zbudowana tak, żeby wyłączyć myślenie: szok, strach o bliskiego, autorytet munduru, zakaz odłożenia słuchawki. Każdy może się na to złapać w złym momencie. Poniżej opisujemy, jak wygląda ta rozmowa krok po kroku, po czym ją rozpoznać i co zrobić — w trakcie i po fakcie.

Jak przebiega oszustwo „na wnuczka”

Telefon dzwoni, zwykle na numer stacjonarny albo komórkowy zapisany w książce telefonicznej. Po drugiej stronie ktoś płacze albo mówi zdenerwowanym, zmienionym głosem: „Babciu, to ja”. Nie podaje imienia — czeka, aż ofiara sama je podpowie. To pierwszy moment, w którym oszust zdobywa informację, którą potem wykorzysta.

Dalej pojawia się powód: wypadek samochodowy, zatrzymanie przez policję, potrzeba kaucji albo pieniędzy na naprawę szkody. Do tego prośba o dyskrecję — „nie mów rodzicom, będą wściekli” — i presja czasu — „muszę to załatwić w tej godzinie, inaczej trafię do aresztu”.

Po chwili telefon przejmuje „kolega”, „prawnik” albo „policjant”, który podaje dalsze instrukcje: ile pieniędzy, w jakiej formie, gdzie zostawić. Po gotówkę albo złoto przyjeżdża kurier lub taksówkarz — często sam nieświadomy, że wiezie łup. Cała rozmowa od pierwszego telefonu do przekazania pieniędzy trwa czasem kilkanaście minut. Na zastanowienie się nie ma czasu — i to jest zamierzone.

Jak przebiega oszustwo „na policjanta” i „na pracownika banku”

Tu rozmówca od razu przedstawia się jako funkcjonariusz policji, agent CBŚ albo pracownik banku. Informuje, że przestępcy próbują wyłudzić oszczędności z konta ofiary i że trwa „tajna akcja” mająca ich złapać. Na wyświetlaczu telefonu może pojawić się prawdziwy numer komendy policji albo infolinii banku — to nie dowód autentyczności, tylko technika podszywania się pod numer (spoofing), którą da się kupić w internecie za niewielkie pieniądze.

Rozmówca każe wypłacić oszczędności i przekazać je „funkcjonariuszowi”, który przyjedzie po odbiór, albo przelać pieniądze na „bezpieczne konto” wskazane przez telefon. Pada zakaz kontaktu z rodziną i z bankiem — „przestępcy mają w banku wtyczkę, każdy kontakt ich ostrzeże”. Czasem oszust przełącza ofiarę na kolejną osobę podającą się za pracownika infolinii banku, żeby uwiarygodnić całą operację.

Żadna policjantka ani żaden policjant nie prosi telefonicznie o przekazanie gotówki, złota ani przelew na „bezpieczne konto”. Prawdziwa policja nie prowadzi akcji w ten sposób.

Oszustwa przez SMS i internet

Ten sam mechanizm — presja czasu i pozorna wiarygodność nadawcy — działa też bez telefonu.

  • SMS o dopłacie do przesyłki. Wiadomość rzekomo od kuriera (InPost, DPD, Poczta Polska) informuje o brakującej dopłacie kilku złotych i podaje link. Strona pod linkiem wygląda jak prawdziwy formularz płatności, ale zbiera dane karty płatniczej.
  • Fałszywa strona banku. Łudząco podobna do prawdziwej, często otwierana z linku w SMS-ie albo e-mailu. Prosi o login i hasło albo o kod z aplikacji bankowej — te dane trafiają wprost do oszusta.
  • Fałszywe ogłoszenia sprzedażowe. Na portalach ogłoszeniowych „kupujący” prosi o wysłanie linku do „odbioru zapłaty za przesyłkę”. Link prowadzi do fałszywej bramki płatności, która zamiast wypłacić pieniądze, prosi o dane karty albo kod BLIK — i pieniądze znikają z konta sprzedającego.
  • Prośba o kod BLIK od „znajomego”. Ktoś, kto włamał się na konto na komunikatorze albo w mediach społecznościowych znajomego, pisze z prośbą o przelanie pieniędzy albo podanie kodu BLIK „na chwilę, zaraz oddam”. Kod BLIK przekazany dalej pozwala wypłacić pieniądze z cudzego konta.

Sygnały, które zawsze oznaczają oszustwo

Niezależnie od wersji — telefon, SMS czy strona internetowa — poniższe sygnały nie mają żadnego uczciwego wytłumaczenia.

Sygnał Dlaczego to oszustwo
Zakaz rozłączenia się albo kontaktu z kimkolwiek Żadna instytucja nie ma prawa tego żądać
Presja, że decyzję trzeba podjąć w kilka minut Banki, policja i urzędy nie działają pod taką presją czasu
Prośba o przekazanie gotówki lub złota kurierowi, taksówkarzowi albo nieznajomemu Żadna instytucja nie odbiera pieniędzy w ten sposób
Prośba o kod z SMS-a albo kod BLIK Kod jednorazowy nigdy nie jest przekazywany drugiej osobie, nawet pracownikowi banku
Prośba o instalację programu do zdalnego pulpitu (np. AnyDesk, TeamViewer) Daje rozmówcy pełny dostęp do ekranu i konta bankowego
Prośba o login i hasło do bankowości internetowej Bank nigdy o to nie pyta przez telefon ani SMS
Prośba o zachowanie sprawy w tajemnicy przed rodziną Nie ma legalnego powodu, żeby ukrywać to przed bliskimi

Co robić w trakcie rozmowy

Rozłącz się. To jest w porządku — nikt, żaden policjant ani pracownik banku, nie ma prawa zabronić odłożenia słuchawki. Jeśli rozmówca się oburza albo grozi konsekwencjami, to kolejny sygnał, że to oszustwo.

Po rozłączeniu:

  • Oddzwoń na numer, który już masz zapisany — do wnuka, syna, córki, komisariatu albo banku. Nie na numer podany przez rozmówcę.
  • Zadzwoń do osoby, za którą rzekomo podszywał się rozmówca, i sprawdź, czy naprawdę potrzebuje pomocy.
  • Nie podejmuj żadnej decyzji finansowej pod presją tej rozmowy — ani przelewu, ani wypłaty, ani przekazania danych.

Co robić, jeśli pieniądze zostały przekazane albo dane podane

Liczy się kolejność i szybkość. Poniższe kroki wykonuj po kolei, najlepiej tego samego dnia.

Krok Co zrobić
1. Bank Zadzwoń na infolinię banku (numer z karty płatniczej albo ze strony banku) i zgłoś nieautoryzowaną transakcję. Bank może zastrzec przelew, kartę i konto. Na reklamację nieautoryzowanej transakcji masz 13 miesięcy.
2. Policja Zadzwoń pod 112 albo 997 i złóż zawiadomienie o przestępstwie na najbliższym komisariacie. Zabierz potwierdzenia przelewów i historię SMS-ów.
3. PESEL Jeśli podano numer PESEL albo dane dowodu osobistego, zastrzeż PESEL w aplikacji mObywatel albo na stronie gov.pl w sekcji „Twoje dane”. To bezpłatne i można to cofnąć w każdej chwili.
4. CERT Polska Podejrzaną stronę albo próbę wyłudzenia zgłoś na incydent.cert.pl. Podejrzany SMS prześlij funkcją „przekaż” na bezpłatny numer 8080.
5. Hasła Jeśli podano login i hasło do bankowości albo poczty, zmień je od razu, na innym urządzeniu niż to, na którym podano dane.

Jak rozmawiać o tym z rodzicem albo dziadkiem

Ta rozmowa działa lepiej, zanim coś się wydarzy, nie po fakcie i nie w tonie wyrzutu. Kilka konkretnych ustaleń, które można wprowadzić od razu:

  • Hasło rodzinne. Ustalcie słowo, które zna tylko rodzina. W nagłej sytuacji finansowej rodzic pyta o to hasło, zanim cokolwiek zrobi.
  • Zasada „zawsze oddzwaniam”. Przy każdej prośbie o pieniądze przez telefon — rozłącz się i oddzwoń na numer, który już masz zapisany.
  • Limit przelewu w banku. W oddziale albo w aplikacji można ustawić dzienny limit przelewów i wypłat gotówki. Ogranicza to, ile można stracić w jednej rozmowie.
  • Zastrzeżenie PESEL na stałe. Utrudnia zaciągnięcie kredytu albo pożyczki na cudze dane, nawet jeśli dojdzie do wycieku.

Nie trzeba tego załatwić w jedną rozmowę. Wystarczy zacząć od jednego punktu z tej listy.


Ten artykuł ma charakter informacyjny, opisuje stan na sierpień 2026 roku i nie stanowi porady prawnej. Metody oszustów zmieniają się, procedury banków i instytucji też mogą się różnić w szczegółach. W sprawie konkretnego oszustwa zgłoś się do banku i na policję — to oni podejmują decyzje w Twojej sprawie, nie ten tekst.

Co robimy w tym obszarze

Stowarzyszenie Pax et Bonum przygotowuje pomoc w kompetencjach cyfrowych dla mieszkańców Jeleniej Góry i okolic — w tym rozmowy o rozpoznawaniu oszustw telefonicznych i internetowych, skierowane do seniorów i ich rodzin. To obszar dopiero uruchamiany — jeszcze nie prowadzimy zajęć ani dyżurów.

Jeśli chcesz wesprzeć ten kierunek finansowo, zbiórkę prowadzimy pod adresem zrzutka.pl/k3y2kz.

Pytania i propozycje współpracy: marcin.roszak@paxetbonum.org.pl.